izolacyjność akustyczna

jestem w miejscu, w którym najmniej chciałabym okazywać słabość. wolałabym emanować siłą, udowodnić światu, że wcale się nie boję. 
tyle, że czuję się zmęczona. tak po prostu, mój organizm uznał, że już mu wystarczy i zbuntował się przeciwko mnie. jestem w stanie przeciążenia fizycznego i psychicznego. ale wciąż trzeba utrzymywać iluzję, działać w sposób, który pod żadnym pozorem nie zasugeruje tego, czego naprawdę pragnę. 

a pragnę na chwilę przestać być silna. pragnę przyznać przez samą sobą, że tkwi we mnie kruchość. pragnę pozbyć się wszystkich kolców, które zdążyły powbijać się we wnętrze mojej głowy. pragnę wyrzucić z siebie prawdę.     

a prawda jest taka, że jestem wrażliwa, a niektóre słowa zapadają w pamięć bardziej, niż ktokolwiek mógłby podejrzewać. dla jednych to zwykła uwaga. dla mnie potężne uderzenie obuchem w głowę.
prawdą jest, że potrzebuję pocieszenia, chociaż to ja staram się zawsze podnosić ludzi na duchu. 

ale to tylko teoria, bo w praktyce wiem, że dalej będę stawiać czoła przeciwnościom.

chociaż naprawdę w tej chwili brakuje mi sił.
chociaż czuję się całkowicie bezradna. 
chociaż chcę powiedzieć tak wiele. 
chociaż czuję się chora. 
chociaż słabnę.
chociaż.


Komentarze