22

bywa różnie, ale czasami wszystko po prostu się układa. budzimy się i już wiemy, że mamy w sobie wystarczająco dużo sił, by walczyć z każdą trudnością - nie, oczywiście, nie zakładając nieuchronnego pojawienia się jakiejkolwiek. rośnie w nas pewność. przekonanie, że jeżeli wydarzy się coś okropnego, to będziemy w stanie spojrzeć na to chłodnym okiem. zdolni do ocenienia zagrożenia przejdziemy obok drobnych niepowodzeń obojętnie. czas znika tak szybko, więc mając to w pamięci uciekniemy od słów i gestów, mogących odebrać nam cały rezon. 
nie warto tracić siebie w imię ideałów. 
ludzie lubią nam to wypominać i bardzo szybko zapominają o słusznej walce, ponieważ to nie wywołuje w nich emocji. prawdopodobnie powinno, jednak brak skażonego serca tak bardzo spowszedniał. nie warto udowadniać sobie, że potrafimy kochać i poświęcać się, tym samym zapominając o kurczowym trzymaniu się barier. lubimy je sobie stawiać. ograniczać, bo wtedy łatwiej mieć pod kontrolą cudze emocje, marzenia, obawy. zamknięte w bliżej nieokreślonej przestrzeni, ukryte na terytorium wroga. źli lubią naszą bezradność. karmią się nią, nigdy nie słyszałam narzekań na przesyt.

pieprzyć to. 
nie chcę tego pisać, oszukuję samą siebie i nie wiem po co to robię.  właśnie, w imię czego? przeczę sama sobie. nie robię nic złego, chcę być tylko szczęśliwa. nie ma dla mnie znaczenia gdzie pracuję, co studiuję, gdzie mieszkam. naprawdę, jest mi to obojętne. zazwyczaj przykładam wagę do takich kwestii, żeby nie koncentrować się na tych chwilach, kiedy czuję się smutna. dzisiaj mam urodziny. i nic więcej z tego nie wynika. chociaż wczoraj czułam się kochana, otoczona ludźmi, dla których coś znaczę, dzisiaj zostałam sama. nie mogę opowiadać o pewnych rzeczach, a tak bardzo bym chciała. pozbyć się tego żalu, niezrozumienia.  bo ja naprawdę dalej nie pojmuję. w którym momencie proszę się o czyjeś wyrzuty? dziesiątki słów, przez które robi mi się niedobrze i zaczynam nienawidzić nie tylko samej siebie. uczę się miłości wobec własnych pragnień, żartów i opinii. to nie jest łatwe, kiedy coś usilnie temu przeciwdziała.  zostałam dziś sama, a nie zasłużyłam na to. 
niewdzięczny posąg ze zdolnością ranienia. 
cześć.

Komentarze