mętlik

Magia.
Światło zniknęło, niebo przesłonięte gęstniejącym dymem. Dusił, odbierał siły. Znów przerażenie na śniadanie, obiad i kolacje. Musiałam walczyć, przecież nie mogłam stracić ,,szczęścia". . To i tak nie ma znaczenia. Nigdy już nie będzie miało. 
Musiało się tak skończyć, gniło od środka. Perfumami nic nie wskóramy, chociaż można próbować - bardzo wskazane dla masochistów, którzy chcą zniszczyć się tak, żeby nie było z czego zbierać. Nie będzie człowieka, tylko sterta trzewi. To wszystko. 
Zostawiam to za sobą, nie chcę tego. Ja już jadłam, już się przejadłam. Starczy. 
Starczy.

Komentarze