powtarzam sobie ciągle te same słowa, wracają do mnie regularnie.
uciekaj stąd.
zmęczenie bierze górę, strach wziął ją już dawno. krzyczę w środku i płaczę na zewnątrz. milknę ja i moje serce. moje pragnienia dławią, a w płucach czuję jedynie żrący gaz. wszystko tracę, bo wierzę w ten syreni śpiew. mam dość, mam tak mało siły. martwię się o siebie, bo wiem że znów jestem spychana w kierunku przepaści. jej też się okropnie obawiam. zamiast żołądka czuję kulę złożoną z płomieni pogrążonych w opętańczym tańcu.
sekundy wypełnione są milczeniem i lękiem. chcę uciec w czyjeś ramiona choćby na chwilę, żeby się uspokoić. nic więcej.
Komentarze
Prześlij komentarz